Ariana | Blogger | X X

niedziela, 16 września 2018

Bungou Stray Dogs: Dead Apple

Czyli o serii jabłkowych samobójstw...


Pytałam was o propozycje na temat posta, a w końcu sama wymyśliłam własny, ups. To nie tak, że nie wykorzystam waszych pomysłów - wręcz przeciwnie. Postanowiłam jednak w tym tygodniu obejrzeć film, na który czekałam z niecierpliwością. Tak też zrobiłam, a skoro jestem po tym na świeżo, to szkoda byłoby o nim nie napisać, prawda? Cóż, przynajmniej ja tak uważam. 

[UWAGA! Tekst zawiera spoilery]

Film, o którym mowa, to tak jak wskazuje tytuł posta - Bungou Stray Dogs: Dead Apple (lub w oryginale: 文豪ストレイドッグス DEAD APPLE).

środa, 5 września 2018

Porcelanowa baletnica



Dla Roseanne czas dzielił się na ten sprzed i po wypadku.
            Przed wypadkiem były mordercze treningi i śliczne, misternie zdobione stroje.
            Po wypadku było wylegiwanie się w łóżku i sprane piżamy w miśki.
            Przed wypadkiem – marzenia i rozbudowane plany na przyszłość.
            Po wypadku – odliczanie minut do kolejnego odcinka serialu i apatia.
            Przed wypadkiem – gratulacje i wymagania.
            Po wypadku – spojrzenia pełne współczucia i słowa mające przynieść pociechę.
            Roseanne doskonale pamiętała wypadek. W myślach potrafiła odtworzyć każdą jego sekundę, co zresztą robiła. Wciąż od nowa. Każdego dnia.

środa, 29 sierpnia 2018

Kuroshitsuji

Czyli o młodocianym arystokracie i jego demonicznym lokaju...

I znowu pozycja, do której mam sentyment... Wychodzi na to, że sentymentalna ze mnie istota, haha~. Podobnie, jak w poście poświęconym Ao no Exorcist, podzielę się z wami swoimi przemyśleniami na temat mangi, anime oraz dodatków z serii Kuroshitsuji.


piątek, 10 sierpnia 2018

Klątwa tygrysa

Witajcie! Tak, jak zapowiadałam, tym razem przygotowałam post poświęcony pewnej książce... a raczej pewnej serii książek o wspólnym tytule, jakim jest Klątwa tygrysa. Muszę przyznać, że mam do niej sentyment. Pierwszy raz przeczytałam ją parę lat temu, kiedy jeszcze byłam w gimnazjum i bardzo mi się wtedy spodobała. W te wakacje postanowiłam odświeżyć sobie pamięć i przeczytać wszystkie tomy na nowo. Stwierdziłam, że kiedy to zrobię, podzielę się z wami swoimi przemyśleniami. Już z góry więc ostrzegam, że:

UWAGA! Tekst zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność.

Klątwa tygrysa po raz pierwszy ukazała się w 2010 roku, opublikowana za własne pieniądze autorki - Colleen Houck, która nie znalazła dla swej książki żadnego wydawcy. 
"I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego. Powieść szturmem zdobyła listy bestsellerów, setki tysięcy fanów, a wydawcy z całego świata i producenci filmowi zaczęli walczyć o prawa do książki." (cytat z wnętrza polskiego wydania Klątwy)

Pozwólcie więc, że przybliżę wam tę serię oraz podzielę się z wami własnymi przemyśleniami, co do poszczególnych tomów, postaci oraz wątków.