[160923, Jimin]
Pierwsze rysy na kruchej powierzchni szczęścia pojawiły się zaledwie kilka dni później. Zaczęło się dość niewinnie – Jungkook momentami wydawał się jakiś cichszy, może nie do końca obecny duchem. Jimin zerkał na niego dyskretnie co jakiś czas, ale nie zauważył żadnych innych niepokojących objawów. Maknae* śmiał się z żartów innych członków zespołu i wygłupiał wraz z nimi w trakcie przerw w nauce nowej choreografii. Jimin był więc niemal skłonny przypisać te chwilowe anomalie zwykłemu zmęczeniu. Niemal.



