Ariana | Blogger | X X

wtorek, 1 października 2019

Anatomia Dragonkina

[UWAGA! Poniższy one shot jest fanfiction z gry Wizardess Heart. Nie uważam jednak, aby wiedza na temat samej gry czy też poszczególnych postaci była konieczna do jego przeczytania. To, co musicie wiedzieć przed rozpoczęciem lektury, to:
1. główna bohaterka, Alice, jest około dwudziestoletnią czarodziejką i uczennicą w Królewskiej Akademii Magii Gedonelune
2. jej partnerem w tym przypadku jest Willem V. Rembrandt — Dragonkin (więcej informacji na temat tego gatunku znajdziecie w odpowiednich przypisach)
3. akcja rozgrywa się miesiąc po wydarzeniach z zakończenia ścieżki Willema
4. pod spodem umieszczam ilustrację przedstawiającą naszych bohaterów
Resztę informacji, które mogłyby stanowić problem dla osób z zewnątrz znajdziecie w odpowiednich przypisach pod tekstem.
Miłego czytania!]


piątek, 27 września 2019

Given

Czyli najlepsze shounen ai, jakie widziałam

Na Given natknęłam się przypadkiem — najpierw na YouTube wyświetliła mi się zapowiedź anime, a później na Twitterze zobaczyłam parę pozytywnych komentarzy od osób, które czytały mangę i nie mogły doczekać się jej ekranizacji. Wiedziona ciekawością postanowiłam dać szansę temu tytułowi, choć moje początkowe uczucia były dość mieszane. Szybko jednak uległo to zmianie. 


niedziela, 22 września 2019

Stray Souls: Rozdział 1

Genesis*

Jokohama jest pięknym miastem. Pięknym niczym jabłko pożerane od wewnątrz przez robaki. Jeśli nie dostrzeże się tej maleńkiej dziurki, przez którą szkodnik dostał się do środka, to zostanie się oczarowanym jego zewnętrznym urokiem. Wystarczy jednak wykazać się odrobiną wnikliwości, by dostrzec trawiące je zepsucie. Mafia, czarny rynek, gangi, ciągłe konflikty między grupami istot obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami. To one niszczą Jokohamę. Lecz pomimo to wciąż istnieją osoby szczerze ją kochające. 

Ja do nich nie należałam. To miasto odebrało mi wszystko, co było mi najdroższe. Darzyłam je więc podobną niechęcią, co wspomniany już, zepsuty owoc.

Odwróciłam wzrok od gwarnej ulicy rozciągającej się parę pięter niżej i w zamyśleniu oblizałam widelczyk z okruszków pozostałych po właśnie zjedzonej szarlotce.

— Przepraszam, wolne? — usłyszałam męski głos dobiegający z drugiej strony stolika.

Nie patrząc nawet na nowoprzybyłego skinęłam głową, odsunęłam od siebie pusty talerzyk, po czym opuściłam lokal.

niedziela, 15 września 2019

Stray Souls: Prolog

[UWAGA! Jeśli chcecie bardziej wczuć się w klimat, to polecam w trakcie czytania posłuchać poniższego utworu.]

Kodeks Hammurabiego* 




Zwykle wystarcza jeden ruch.

Jeden ruch, by usta kochanków zetknęły się w upragnionym pocałunku. Jeden ruch, by zakończyć życie. Jeden ruch, by podpisać pakt z diabłem.

— Twoja kolej.

Była sobie pewna kobieta i był sobie pewien mężczyzna. Oboje zamknięci w komnacie, która zdawała się nie mieć wejścia ani wyjścia. Ze sklepieniem tak wysokim, że nie sposób było go dostrzec i ze ścianami niemal w całości składającymi się z witraży, zalewających całe pomieszczenie różnobarwnymi plamami. Gdzieś poza zasięgiem wzroku, na starym gramofonie obracała się równie stara płyta, odtwarzając wciąż jedną i tę samą melodię, w kółko i w kółko. Pieśń Cherubinów**.