Cześć wszystkim!
Na początek muszę przyznać, że przeraża mnie fakt, że ostatni wpis zamieściłam w Sylwestra… Ten rok nie zapowiadał się aż tak źle. Jakoś zaraz po jego rozpoczęciu zaczęłam pisać Zimę i miałam nadzieję w dość krótkim czasie ją opublikować, ale niestety moje plany szybko się pokrzyżowały, a tych 6 miesięcy okazało się dla mnie trudnych pod różnymi względami.
W momencie, w którym piszę te słowa jestem już na szczęście po ostatnim semestrze studiów i po wysłaniu pracy magisterskiej do promotora. Co prawda wciąż czeka na mnie obrona oraz znalezienie pracy, lecz przynajmniej wreszcie mogę odetchnąć. I wrócić do blogowej aktywności, między innymi. W pierwszej kolejności chcę zająć się wspomnianą już Zimą, a potem zobaczę, co dalej.
Na tę chwilę to tyle, chciałam Was tylko zapewnić, że nadal tu jestem. Do zobaczenia przy okazji następnego posta! :D
