Ariana | Blogger | X X

niedziela, 8 listopada 2020

Cassandra Clare — Diabelskie maszyny [recenzja]

Chyba trudno znaleźć wśród fanów młodzieżowej fantastyki kogoś, kto nie słyszałby nazwiska Cassandry Clare. Ci, którzy je znają, pewnie w pierwszej kolejności kojarzą z nim popularną serię Dary Anioła. W tym poście chciałabym jednak dokonać zbiorczej recenzji prequela tej serii — trzytomowych Diabelskich maszyn.

niedziela, 25 października 2020

Stray Souls: Rozdział 8

Nowa rola


Stojąca przed nim kobieta różniła się drastycznie od tej, która przybyła do Agencji dzień wcześniej, a nawet od tej, którą przyszło mu powstrzymać od zabicia Dazaia w portowym magazynie. Przez chwilę Atsushi odniósł wrażenie, jakby były to dwie lub może nawet trzy zupełnie różne osoby. Ta teraźniejsza była ubrana schludnie, ale w innym, bardziej drapieżnym stylu, w którym dominowała czerń oraz skórzany materiał. Włosy miała rozpuszczone, poza dwoma pasmami splecionymi z tyłu głowy, a twarz w pełni umalowaną. Zniknęły z niej zmęczenie i ten dojmujący smutek. Kobieta wydawała się również roztaczać wokół siebie zupełnie inną aurę. Aurę pewności siebie, opanowania i może obojętności. Nie sprawiała wrażenia, jakby zaledwie dwie doby wcześniej próbowała dokonać morderstwa.

piątek, 9 października 2020

Fugou Keiji: Balance: Unlimited [recenzja]

 Czyli pieniądze to (nie) wszystko

    Fugou Keijii jest kolejnym tytułem, który moją uwagę przyciągnął w zasadzie przez przypadek — pewnego dnia spokojnie przeglądałam Twittera aż tu nagle natknęłam się na informację, że Mamoru Miyano będzie udzielał głosu jednej z głównych postaci w tym anime. A co tu dużo mówić, jest to po prostu mój ulubiony aktor głosowy. Podekscytowana tą nowiną, wyszukałam informacje na temat tejże produkcji i — stwierdziwszy, że zapowiada się ciekawie — postanowiłam ją obejrzeć, gdy tylko się ukaże.

wtorek, 22 września 2020

Summertime Sadness


Leżała na brzuchu, z brodą opartą na zgiętej w łokciu ręce. Rude włosy, jeszcze niedawno misternie upięte, opadały teraz w nieładzie na jej nagie plecy. Biała, skołtuniona pościel wiła się między jej kończynami niczym ogromny wąż, ledwie okrywając jej ciało, pokryte gęsią skórką wywołaną muśnięciami nocnego powietrza wpadającego przez otwarte okno. Spojrzenie jej zielonych, nakrapianych złotem oczu śledziło ruchy papierosowego dymu tańczącego w świetle księżyca. Jeszcze parę godzin wcześniej to ona znajdowała się na jego miejscu, poruszając się w takt muzyki, którą słyszała tylko ona. I on.