Czyli jak zostać seksowną potrawką*
Kiedy anime to ukazało się w jesiennym sezonie 2016 roku, zrobiło niemałą furorę. Był to bowiem (o ile się nie mylę) pierwszy tytuł poświęcony łyżwiarstwu figurowemu, który dodatkowo zaoferował publiczności coś, na co przynajmniej jej część czekała z niecierpliwością — relację między głównymi bohaterami będącą czymś więcej niż przyjaźnią. Z ciekawości obejrzałam wtedy dwa pierwsze odcinki, ale… na tym stanęło. W tym roku postanowiłam jednak dać YOI drugą szansę. I tak oto po obejrzeniu całości na nowo, postanowiłam podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami.



