Jak wiele nieprzewidzianych sytuacji,
mających miejsce w krótkim odstępie czasu, można uznać za zwykły zbieg
okoliczności? Ten dzień, pierwszy dzień wiosny, był powodem, dla którego
zaczęłam się nad tym zastanawiać.
Jak wiele nieprzewidzianych sytuacji,
mających miejsce w krótkim odstępie czasu, można uznać za zwykły zbieg
okoliczności? Ten dzień, pierwszy dzień wiosny, był powodem, dla którego
zaczęłam się nad tym zastanawiać.
Cześć wszystkim! W poprzednim poście wspominałam, że rozważam napisanie recenzji pewnej popularnej dramy, którą zaczęłam oglądać już jakiś czas temu. A zatem oto i ona!
Cześć wszystkim! Dawno nie publikowałam recenzji serialu, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem poświęconym koreańskiej dramie, która według mnie naprawdę zasługuje na uwagę.
Od rozpoczęcia mojej kary minęło kilka dni
wypełnionych kolejnymi zadaniami, które musiałam wykonywać dla Agencji. Moje
działania wciąż były nadzorowane przez jej pracowników, choć nie wszystkie z
nich pasowały do pracy informatora, momentami miałam wręcz wrażenie, że pełnię
raczej rolę ich dziewczyny na posyłki. Mimo że od początku spodziewałam się
czegoś właśnie w tym stylu, to i tak niemiłosiernie mnie to irytowało.
Najważniejszy był jednak fakt, że przez wszystkie te dni udawało mi się unikać
Osamu Dazaia, na którego nie chciałam natknąć się z dwóch powodów. Po pierwsze,
nie wiedziałam, jak stawić mu czoła po tym wszystkim, co się wydarzyło. Po
drugie, tak czy siak nie chciałam mieć z nim nic wspólnego; nasłuchałam się na
jego temat wystarczająco dużo, by woleć trzymać się od niego z daleka. I jak na
razie wychodziło mi to zadziwiająco łatwo, na co, oczywiście, nie miałam
zamiaru narzekać.