Ariana | Blogger | X X
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 października 2024

Więzień labiryntu [recenzja trylogii filmowej]

 Zdarza Wam się czasem taka sytuacja, że chcecie coś obejrzeć albo przeczytać, ale z jakiegoś powodu z tym zwlekacie, a potem, gdy wreszcie się za to zabierzecie, plujecie sobie w brodę, że nie zrobiliście tego wcześniej? Ja tak właśnie miałam z filmową wersją Więźnia labiryntu, której obejrzenie w całości zajęło mi… jakąś dekadę.

Teraz więc, w ramach swoistej rekompensaty dla tej serii, zdecydowałam się zrobić zbiorczą recenzję wszystkich trzech części. Od razu więc ostrzegam, że z tego względu może być ona trochę spoilerowa — ale nie martwcie się, nie zdradzę żadnych naprawdę ważnych szczegółów ani nie będę wytykać palcem postaci, które zginęły.



wtorek, 15 sierpnia 2023

Wojownicze Żółwie Ninja: zmutowany chaos [recenzja]

 Hej ho! W pierwszej kolejności chciałam opublikować zapowiadaną już przeze mnie listę moich ulubionych fikcyjnych nieromantycznych par, lecz plany nieco się zmieniły — nadal czekam, aż w internecie pojawią się pewne materiały, które pomogą mi w przedstawieniu jednej z tych par w sposób całościowy. A tak się też złożyło, że dopiero co byłam w kinie i postanowiłam podzielić się swoimi przemyśleniami na temat obejrzanego filmu. Tak na marginesie — poprzednim razem byłam w kinie na Suzume i tę produkcję również chciałabym gorąco polecić!

Tymczasem jednak skupmy się na…



wtorek, 2 maja 2023

Cassandra Clare, Wesley Chu — Czerwone Zwoje Magii [recenzja]

 Tytuł: Czerwone Zwoje Magii

Autorzy: Cassandra Clare, Wesley Chu

Seria: „Najstarsze Klątwy" (tom 1) / uniwersum Nocnych Łowców

Tłumacz: Michał Szalbierski

Wydawnictwo: WE NEED YA

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 472

Gatunek: fantasy

niedziela, 4 grudnia 2022

Cassandra Clare — Kroniki Bane'a [recenzja]

Zgodnie z zapowiedzią, przychodzę dziś do Was z recenzją Kronik Bane'a — zbioru opowiadań z uniwersum Nocnych Łowców, koncentrującego się na postaci czarownika Magnusa Bane'a. Muszę przyznać, że na pozycję tę polowałam już od dłuższego czasu, więc cieszę się, że wreszcie trafiła w moje ręce i miałam okazję ją przeczytać.

sobota, 22 października 2022

It's Okay to Not Be Okay [recenzja]

 Cześć wszystkim! W poprzednim poście wspominałam, że rozważam napisanie recenzji pewnej popularnej dramy, którą zaczęłam oglądać już jakiś czas temu. A zatem oto i ona!

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Law School [recenzja]

 Cześć wszystkim! Dawno nie publikowałam recenzji serialu, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z postem poświęconym koreańskiej dramie, która według mnie naprawdę zasługuje na uwagę.

czwartek, 26 sierpnia 2021

Rick Riordan — Apollo i boskie próby. Wieża Nerona [recenzja]

 Recenzję tego tomu zapowiadałam, zdaje się, jeszcze w zeszłym roku, zaraz po tym, gdy ukazał się w Polsce — niestety, jak już wiecie, ostatnie miesiące studiów dały mi nieźle w kość i dopiero teraz miałam okazję przeczytać go do końca. Muszę jednak przyznać, że sama też trochę odwlekałam to czytanie, bo chociaż byłam niezmiernie ciekawa, jak się zakończy, nie chciałam tak szybko kończyć mojej przygody z Apollinem. Niestety, wszystko ma swój kres.
Z bólem serca zapraszam do przeczytania poniższej recenzji piątego i ostatniego zarazem tomu serii Apollo i boskie próby!

Tak, tym razem dodałam własne zdjęcie omawianej książki, ponieważ z tymi internetowymi bywają problemy (np. po jakimś czasie lubią sobie znikać). Jako tła użyłam swojej koszulki z Obozu Jupiter :D

niedziela, 8 listopada 2020

Cassandra Clare — Diabelskie maszyny [recenzja]

Chyba trudno znaleźć wśród fanów młodzieżowej fantastyki kogoś, kto nie słyszałby nazwiska Cassandry Clare. Ci, którzy je znają, pewnie w pierwszej kolejności kojarzą z nim popularną serię Dary Anioła. W tym poście chciałabym jednak dokonać zbiorczej recenzji prequela tej serii — trzytomowych Diabelskich maszyn.

piątek, 9 października 2020

Fugou Keiji: Balance: Unlimited [recenzja]

 Czyli pieniądze to (nie) wszystko

    Fugou Keijii jest kolejnym tytułem, który moją uwagę przyciągnął w zasadzie przez przypadek — pewnego dnia spokojnie przeglądałam Twittera aż tu nagle natknęłam się na informację, że Mamoru Miyano będzie udzielał głosu jednej z głównych postaci w tym anime. A co tu dużo mówić, jest to po prostu mój ulubiony aktor głosowy. Podekscytowana tą nowiną, wyszukałam informacje na temat tejże produkcji i — stwierdziwszy, że zapowiada się ciekawie — postanowiłam ją obejrzeć, gdy tylko się ukaże.

niedziela, 6 września 2020

Leigh Bardugo — Szóstka wron & Królestwo kanciarzy [recenzja]

 Czyli wyrzutki na tropie wielkiej forsy

    Ostatnimi czasy dużo słyszałam o recenzowanej w tym poście Szóstce wron oraz o samej autorce i innych jej powieściach. Zawsze były to bardzo pochlebne opinie, zachwalające dzieła wychodzące spod pióra Bardugo. I mnie również polecano jej książki, więc wiedząc, że moja koleżanka je posiada, postanowiłam przy pierwszej okazji je pożyczyć i zapoznać się wreszcie z tak zachwalaną pisarką.


wtorek, 18 sierpnia 2020

Nezha Zhi Mo Tong Jiang Shi [recenzja]

 Czyli trzylatek vs przeznaczenie


    Szczerze mówiąc, nie planowałam pisać tej recenzji. Chciałam po prostu obejrzeć jedną z pozycji z mojej listy „do obejrzenia” i przejść nad tym do porządku dziennego, ale film ten na tyle chwycił mnie za serce, że jednak postanowiłam poddać się pokusie podzielenia się z Wami swoimi przemyśleniami na jego temat.

środa, 5 sierpnia 2020

Rick Riordan — Apollo i boskie próby. Grobowiec tyrana [recenzja]

Czyli Apollo zamienia się w zombi


    Twórczość Ricka Riordana jest mi znana od lat, a jego samego mogę śmiało zaliczyć do grona moich ulubionych pisarzy. Moja przygoda z nim, jak i zapewne w przypadku sporego grona jego czytelników, rozpoczęła się od najsłynniejszej z napisanych przez niego serii, czyli oczywiście od cyklu Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Później kolej przyszła na jej kontynuację — Olimpijskich herosów. W międzyczasie zaczęłam również czytać Kroniki rodu Kane oraz Magnusa Chase'a i bogów Asgardu, ale niestety do tej pory nie miałam okazji ich skończyć. Jak można zauważyć już po samych tytułach wymienionych serii, Riordan sięga w nich do mitologii — greckiej, rzymskiej, egipskiej oraz nordyckiej. I tyle wystarczyło, by przyciągnąć moją uwagę, bo co tu dużo mówić — taką tematykę lubiłam od zawsze. Kiedy dowiedziałam się, że Riordan pracuje nad nowym cyklem i to opowiadającym o moim ulubionym mitologicznym bóstwie (zarówno pod względem wizerunku z przekazów stricte mitologicznych, jak i tego wykreowanego przez pisarza w jego poprzednich seriach), stwierdziłam, że nie ma możliwości, żebym go nie przeczytała. Od tamtego czasu ukazały się 4 z 5 zaplanowanych tomów. Wszystkie 4, przeczytane, stoją ładnie na mojej półce, czekając na swojego ostatniego towarzysza.



piątek, 27 września 2019

Given

Czyli najlepsze shounen ai, jakie widziałam

Na Given natknęłam się przypadkiem — najpierw na YouTube wyświetliła mi się zapowiedź anime, a później na Twitterze zobaczyłam parę pozytywnych komentarzy od osób, które czytały mangę i nie mogły doczekać się jej ekranizacji. Wiedziona ciekawością postanowiłam dać szansę temu tytułowi, choć moje początkowe uczucia były dość mieszane. Szybko jednak uległo to zmianie. 


poniedziałek, 2 września 2019

Osamu Dazai — Zmierzch

Czyli o pewnej eks-arystokratce

Doskonale znam to powiedzenie, że nie należy oceniać książki po okładce, ale gdy zobaczyłam  t ę  okładkę, to zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Jak może pamiętacie z tego postu, po przeczytaniu Zatracenia tegoż samego autora byłam bardzo zadowolona. Z tego właśnie powodu, idąc za ciosem, postanowiłam zakupić również to przepiękne wydanie Zmierzchu. A skoro już je przeczytałam, to chyba nie zaszkodzi podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na jego temat.



wtorek, 20 sierpnia 2019

Violet Evergarden

Czyli historia piszącej lalki

Violet Evergarden jest tytułem, na który często natykałam się w internecie. W dodatku wypowiedzi widzów na jego temat praktycznie zawsze były pozytywne. Dlatego postanowiłam przekonać się na własne oczy, w czym rzecz.

wtorek, 2 lipca 2019

Bungou Stray Dogs: 3 sezon

Czyli literaci w akcji po raz trzeci

Moja przygoda z Bungou Stray Dogs rozpoczęła się w 2016 roku i wciąż trwa. Przez ten czas zdążyłam obejrzeć wszystkie sezony anime, OVA, film, a także przeczytać wszystkie dostępne rozdziały mangi. Teraz, niecały tydzień po emisji ostatniego odcinka trzeciego sezonu (tekst ten rzeczywiście zaczęłam wtedy pisać, ale ze względu na tempo praktyk musiałam się wstrzymać), przybywam z jego recenzją.

czwartek, 6 czerwca 2019

Fairy Tail (2014)

Czyli przygód Wróżek część druga

Jeśli obracacie się w świecie anime dłuższy czas, to założę się, że niejednokrotnie natknęliście się na ten tytuł. Fairy Tail to jeden z najpopularniejszych tasiemców oraz serii anime w ogóle. I, jak do tej pory, jest jedynym tasiemcem, który naprawdę mnie wciągnął i zachęcił do obejrzenia wszystkich odcinków (kto wie, może po mangę też kiedyś sięgnę?). Jako że jakiś czas temu skończyłam drugi sezon, postanowiłam go zrecenzować.

niedziela, 19 maja 2019

A Korean Odyssey

Czyli Odyseja po koreańsku

Pewnego dnia przeglądałyśmy z przyjaciółką internet w poszukiwaniu czegoś do obejrzenia. Tak oto natknęłyśmy się na koreańską dramę A Korean Odyssey, której opis zaciekawił nas na tyle, że postanowiłyśmy dać jej szansę. Od tamtego dnia oglądałyśmy ją praktycznie podczas każdego naszego spotkania.

sobota, 20 kwietnia 2019

Doukyonin wa Hiza, Tokidoki, Atama no Ue.

Czyli jak pisarz z kotem

Kilka miesięcy temu, podczas przeglądania YouTube, w proponowanych mi filmikach natknęłam się na zapowiedź pewnego anime. Z ciekawości ją obejrzałam. To wystarczyło, by dwa zawarte w niej elementy od razu mnie kupiły i sprawiły, że wzięłam się za oglądanie tego tytułu, kiedy tylko zaczął być emitowany. Elementami tymi była dwójka głównych bohaterów — pisarz oraz jego kot.

niedziela, 31 marca 2019

Osamu Dazai — Zatracenie

Czyli o człowieku,
który przestał być człowiekiem


Już na wstępie przyznam, że po tę powieść sięgnęłam z kilku konkretnych powodów. Głównym z nich, choć może się on wydawać błahy, była chęć lepszego poznania pewnej fikcyjnej postaci, która na kilka sposobów do niej nawiązuje. Innym — sam tytuł oraz opis, obok których chyba nie można przejść obojętnie. I tak, kierowana wyżej wymienionymi pobudkami, przy pierwszej nadarzającej się okazji zakupiłam tę książkę i oddałam się jej lekturze. Nie były to bynajmniej zmarnowane pieniądze ani czas. W najmniejszym stopniu nie żałuję swojej decyzji, a oto dlaczego.


Zatracenie to ostatni ukończony utwór Osamu Dazaia — poczytnego, japońskiego autora z pierwszej połowy dwudziestego wieku — opublikowany w roku jego samobójczej śmierci.